poniedziałek, 3 września 2012

Sinatra Barbie Doll

Poprzednio prezentowana Elvis Barbie Doll przybyła zza oceanu z towarzyszką: Sinatra Barbie Doll. Historię oczekiwań, przewozu i faktu zostawienia w Polsce pudła; już znacie, więc przejdę do konkretów.

Jedno zdjęcie w pudełku, ale dzięki niemu łatwiej jest zauważyć dlaczego projektant (Linda Kyaw) zdecydowała się taki własnie wygląd swojej lalki.
 Poniżej kilka zdjęć powitalnych:





Stojak dołączony do lalki, trzyma ją w pasie, a co za tym idzie lalka mimo postawienia jej na nim nie traci swojej mobilności. 


 Lalka wyposażona jest w genialny kapelusz- pasuje na każdą lalkę i jedynego boya z ekipy- sprawdziłam;)

 Fryzura lalki jest bardzo oszczędna: przedzielona na lewym (jej) boku, spięte po prawej stronie w koński ogon- zwykłe i proste rozwiązanie, czasami myślę, że aż zbyt proste, ale to moje zdanie.
Przejdźmy do ciuchów:
 Lalka ma na sobie garnitur- o ile w przypadku Elvis można było powiedzieć, że lalka nosi kostium, to w przypadku Sinatry zdecydowanie mamy do czynienia z garniturem.
 Marynarka ma wszytą metkę Barbie Collector- lubię takie dodatki, niby nic a cieszy.

 Kolejny przyjemny dodatek to brustasza z poszetką- musiałam sprawdzić nazwy, bo zawsze myślałam że "kieszonka z chusteczką" to butoniera.
 Marynarka posiada rozcięcie w tyle.
 Koszula lalki jest pozbawiona rękawów, zapinana pod krawatem.
 Spodnie wyglądają jak by faktycznie były przeznaczone dla faceta: ściśnięte w talii paskiem ze złotą klamerką mają mnóstwo fałd.

 Spodnie i bluzka zapinane na zatrzaski.
 Bluzka jest wyposażona w gumkę- jak widać poniżej- dzięki czemu nie wyłazi ze spodni.
A teraz dodatki: kapelusz, buty i kolczyki.




 Dzięki tym butom lalka może stać samodzielnie- ale jak wiadomo- tylko w pozycji "na baczność".
Na koniec certyfikat i improwizacja podczas sesji:



Dziękuję za uwagę ;)

PS. Na zdjęciach promo lalka ma pomalowane paznokcie, a w rzeczywistości nie- ciekawe, czy żadna nie ma, czy dostał mi się jakiś wyjątek?

11 komentarzy:

  1. gdyby była brunetką, już dawno bym ją zamówiła. Strasznie podobają mi się jej ciuszki, ma ładną twarzyczkę..no i moje ulubione ciałko. chyba że kiedyś pokusiłabym się o reroot ^^ gratuluję jest zjawiskowa!

    OdpowiedzUsuń
  2. Zdecydowanie bardziej mi się podoba od Elviski! Garnitur jest świetny, a co dopiero buty! Sama bym w takich chodziła!! :)

    Fantastycznie ją upozowałaś! Nie mogę oderwać wzroku od trzech pierwszych zdjęć i dwóch ostatnich! Świetne!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. W Elvisce bardziej podobają mi się jej włosy, a szczególnie ich kolor. Za to ta ma genialny strój i dodatki! Tak jak Dark-Beauty wolałabym jednak, żeby lalka miała ciemne, albo nawet rude włosy ;) Ale największym plusem jest jej ciało. Bardzo podobają mi się tez jej brwi, przez to lalka ma oryginalne spojrzenie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie chcę być monotematyczny i pisać jak bardzo nudzi mnie ten headmold. Skupię się więc na zaletach Sinki. :)
    Garniturek jest szalenie interesujący, a także dodatki (kapelusz, buciki) to bajka.
    Podoba mi się ostatnie zdjęcie - urocza poza!

    Pozdrawiam serdecznie (z pracy). :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Prześliczna *_* A te butyyy.... :D

    OdpowiedzUsuń
  6. :O boska jest ! gratuluję !

    OdpowiedzUsuń
  7. Hello from Spain: I like the clothes she wears. The cap is very original ... Your photos are very creative. keep in touch

    OdpowiedzUsuń
  8. Na tę pannę też sobie ostrzę zęby, na tę z poprzedniego posta zresztą też :)
    Bardzo podoba mi się jej garnitur, ale rozwiązanie z koszulą przyprawiło mnie o atak śmiechu ;), ale te jej oksfordy sama bym założyła.

    OdpowiedzUsuń
  9. Garniturek przecudny. Już widzę taki na jednym z moich kenów ;)
    kapelusz i buty bardzo kojarzą mi sie z Michaelem Jacksonem...

    OdpowiedzUsuń
  10. Muszę przyznać, że jesteś bardzo pomysłowa przy zdjęciach lalek. Zaimponował mi kapelusz no i oczywiście pozy Barbie. A ta mini metka na marynarce..<33
    Pozdrawiam fraiselife.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń